Tylko trzeba pamiętać, że tam nie ma nic materialnego. Czarna dziura to jest miejsce, do którego można wpaść z każdej strony. Bardzo trudno to sobie wyobrazić w przestrzeni trójwymiarowej, dlatego dla uproszczenia czarne dziury przedstawia się schematycznie właśnie jak studnie. A co jest w środku? – Zapadająca się przestrzeń.
Jest między nimi trochę ciekawych podobieństw, a także sporo różnic. a także sporo różnic. Po tej stronie wykresu będziemy mieli skalę w miliwoltach, dodatnie i ujemne. Na drugim tak samo. Po lewej będziemy mieli komórkę rozrusznikową, a po prawej komórkę roboczą (kardiomiocyt). Zacznijmy od komórki rozrusznikowej.
U człowieka w okresie zarodkowym jedna połowa ciała jest lustrzanym odbiciem drugiej, a symetria dotyczy w znacznym stopniu także narządów wewnętrznych. Niewielka asymetria zewnętrznej budowy ciała człowieka jest normą. Zazwyczaj można stwierdzić skośne położenie mostka, pochylenie miednicy w jedną stronę, boczne skrzywienie
Objaw lustra jest zaburzeniem własnej tożsamości i przejawem problemów z identyfikacją. Chory, patrząc na swoje odbicie w lustrze, nie rozpoznaje siebie - po drugiej stronie widzi obcą osobę, z którą często próbuje nawiązać kontakt, a nawet staje się wobec niej agresywny. To zaburzenie może też objawiać się złudzeniem
kamica nerkowa – bardzo silny ból po prawej i po lewej stronie brzucha, promieniuje do pleców, towarzyszą mi wymioty, czasem może pojawić się gorączka. Kamień nerkowy blokuje moczowód, co powoduje ogromny ból – niektóre kobiety nawet twierdzą, że ból porodowy jest o wiele łatwiejszy do zniesienia.
Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Zgodnie ze swoją misją, Redakcja dokłada wszelkich starań, aby dostarczać rzetelne treści medyczne poparte najnowszą wiedzą naukową. Dodatkowe oznaczenie "Sprawdzona treść" wskazuje, że dany artykuł został zweryfikowany przez lekarza lub bezpośrednio przez niego napisany. Taka dwustopniowa weryfikacja: dziennikarz medyczny i lekarz pozwala nam na dostarczanie treści najwyższej jakości oraz zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Nasze zaangażowanie w tym zakresie zostało docenione przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia, które nadało Redakcji honorowy tytuł Wielkiego Edukatora. Sprawdzona treść ten tekst przeczytasz w 3 minuty Gdzie znajduje się serce? Jakie przyczyny może mieć ból w klatce piersiowej po lewej stronie? Czy w młodym wieku można odczuwać takie dolegliwości? Czy choroby serca są dziedziczne? Na pytanie odpowiada lek. Paweł Żmuda-Trzebiatowski. fizkes / Shutterstock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Gdzie znajduje się serce? Lekarz tłumaczy, po której stronie jest serce Gdzie znajduje się serce? Dzień dobry. Mam na imię Izabella i mam 14 lat. Na wstępie bardzo proszę o wyrozumiałość i przeczytanie mojego wpisu do końca. Niestety, moja niewiedza nie pozwala mi na rozmowę o moim problemie z rodzicami czy lekarzem. Chciałabym się dokładnie dowiedzieć po której stronie jest serce? Tak wiem, jako nastolatka powinnam to wiedzieć. Niemniej jednak pytam dlatego, gdyż od pewnego czasu czuję ból w klatce piersiowej zlokalizowany po lewej stronie (pod piersią). Zastanawiam się czy to nie jest ból serca. Ale czy w tak młodym wieku może boleć mnie już serce? Czytałam w internecie, że serce znajduje się po lewej stronie lub na środku klatki piersiowej. To faktycznie po której stronie jest? Dodam jeszcze, że w mojej rodzinie ostatnio moja babcia zmarła na zawał. Wiem tylko tyle, że właśnie zawał związany jest z sercem. Boje się, że i u mnie może wystąpić jakaś choroba serca. Bardzo proszę o dokładną informację po której stronie jest serce, abym mogła wiedzieć co dalej robić, czy przyznać się rodzicom i pójść do lekarza, czy nie. Lekarz tłumaczy, po której stronie jest serce Pani Izabello, serce faktycznie znajduje się mniej więcej po lewej stronie klatki piersiowej, częściowo za mostkiem. Bóle występujące po lewej stronie klatki piersiowej mogą pochodzić od serca, ale na ogół przyczyna jest inna, szczególnie w tak młodym wieku. U młodych osób są to najczęściej tak zwane bóle nerwowo-mięśniowe dotyczące struktur tworzących klatkę piersiową, takich jak mięśnie, kości, stawy czy więzadła a nie serca. Szczególnie bóle ostre, kłujące, krótko trwające wskazują na taką przyczynę. Często nieprawidłowości w obrębie piersiowego odcinka kręgosłupa mogą wywoływać takie bóle, ze względu na ucisk na korzenie nerwowe. Również zaburzenia w sferze psychicznej, w tym depresje i zaburzenia lękowe mogą objawiać się bólem w obrębie klatki piersiowej. Ból w klatce piersiowej również może występować z powodu zaburzeń rytmu serca, aczkolwiek nie jest to odczuwane jako swoisty ból ale bardziej dyskomfort w okolicy przedsercowej. Proszę nie wstydzić się zadawania pytań i zgłosić rodzicom wszelkie swoje wątpliwości. Przez internet nie jestem w stanie pomóc, ale myślę że jak wybierze się pani do lekarza rodzinnego to uda się zdiagnozować przyczynę pani stanu. Wspominała pani, że babcia zmarła na zawał serca. Ubolewam, że nie podała pani więcej, bardziej szczegółowych informacji. Osoby w starszym wieku są o wiele bardziej obciążone ryzykiem sercowo-naczyniowym, co może skutkować niestety zawałem serca i innymi chorobami układu krążenia. Jeżeli w rodzinie występują choroby sercowo-naczyniowe to w przyszłości będzie musiała pani pamiętać o regularnych badaniach ze względu na ryzyko możliwego obciążenia rodzinnego. W pani wieku zawały serca zdarzają się bardzo rzadko, wręcz prawie wcale. Myślę, że nie ma pani powodu do niepokoju, ale jak napisałem wcześniej proszę o wszystkim powiedzieć rodzicom i udać się z nimi do lekarza rodzinnego celem dalszej diagnostyki. Życzę dużo zdrowia. - Lek. Paweł Żmuda-Trzebiatowski Redakcja poleca: Jaką maść na ostrogi piętowe stosować? Czy Pernazyna jest szkodliwa? Co oznacza niskie crp? Przez długi czas nie mogłeś znaleźć przyczyny swoich dolegliwości lub wciąż jej szukasz? Chcesz nam opowiedzieć swoją historię lub zwrócić uwagę na powszechny problem zdrowotny? Napisz na adres listy@ #RazemMożemyWięcej Treści z serwisu mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem Serwisu a jego lekarzem. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w naszym Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie. Ból w klatce piersiowej zawał serca serce choroby serca zdrowe serce bóle serca Przez 13 lat lekarze nie zorientowali się, że ma serce po prawej stronie. To medyczna anomalia 27-letnia Olesja Kulikowa z Rosji przez całe swe życie doświadczała wielu problemów zdrowotnych i niejednokrotnie była hospitalizowana z powodu zapalenia płuc,... Sylwia Czerniak Ból brzucha po prawej stronie? Oto co oznacza i kiedy trzeba iść do lekarza Ból brzucha po prawej stronie może mieć różne podłoże. Może być to zarówno skutek różnych chorób, jak i rozwijającej się infekcji, zatrucia pokarmowego, czy... Marta Pawlak "Byłem po tamtej stronie". Czytelnicy Medonetu piszą o swoim "doświadczeniu śmierci" Doświadczenie śmierci ma za sobą bardzo wiele osób. Takie zdarzenia od wielu lat analizowane są przez naukowców, niedawno ukazały się wyniki badań... Powikłania cukrzycy - kardiologiczne, nerkowe, okulistyczne, ze strony układu nerwowego Cukrzyca jest przewlekłą chorobą, o charakterze postępującym. Jeśli nie jest prawidłowo kontrolowana, długo utrzymujące się zbyt duże stężenie glukozy we krwi... Alzheimer zapisany w genach? Ważne odkrycie i krok w stronę leku Najnowsze odkrycia lekarzy, badających przyczyny i szukających sposobów na leczenie choroby Alzheimera, wskazują na to, że może ona być związana z nadmiernie... Beata Michalik Na którym boku lepiej spać? Lekarz: unikaj prawej strony. Dlaczego? Na którym boku lepiej spać – prawym czy lewym? Dyskusja na ten temat trwa już od jakiegoś czasu. Dr Christopher Winter, neurolog i naukowiec zajmujący się... Monika Mikołajska Troje dzieci urodziło się po polskiej stronie granicy. Ich matki uciekły z Ukrainy - Dwie dziewczynki i jeden chłopiec urodziły się w przemyskim Szpitalu Wojewódzkim im. św. Ojca Pio. Ich matkami są Ukrainki, które przekroczyły granicę z Polską... Karolina Świdrak Ból z lewej strony brzucha - najczęstsze przyczyny Ból z lewej strony brzucha może być spowodowany przez przewód pokarmowy, trzustkę, śledzionę czy woreczek robaczkowy. Niepokojący ból brzucha może mieć wiele... Iwona Szadkowska Walczmy z endometriozą i wspierajmy kobiecą stronę SM. Nagrody w II edycji konkursu "Grant na zdrowie" zostały przyznane Laureatami II edycji konkursu Grant na Zdrowie zostali Fundacja Pokonać Endometriozę i Fundacja które zgłosiły projekty celnie... Materiały prasowe Polski lekarz o podejściu do pandemii w Szwecji: COVID-19 nie jest tu tematem z pierwszych stron gazet – Moje dzieci są przyzwyczajone do tego, że w sklepie nikt nie nosi maski, ale utrzymuje ten 1,5-metrowy dystans. Jeśli chcemy kupić mleko, a ktoś akurat wybiera... Paulina Wójtowicz
Ludzi od zawsze fascynowało, co się z nami dzieje po śmierci. Bez względu na to, co myślisz o życiu pozagrobowym (lub jego braku), na pewno intrygują Cię historie, w których ludzie opowiadają o swoich wizjach lub doświadczeniach z pogranicza życia i śmierci. Opowieści tych osób jedni traktują jako dowód życia pośmiertnego, inni jak nadprzyrodzone zdarzenia. Jeszcze inni szukają naukowego wytłumaczenia tego zjawiska. Niezależnie od tego, do której grupy należysz, na pewno w tym wpisie znajdziesz coś dla siebie, bo dzisiejszy wpis będzie właśnie o takiej historii. Mojej historii. SPIS TREŚCI Czy byłam po „drugiej stronie?” Czym są doświadczenia z pogranicza życia i śmierci? Głęboka przemiana Spojrzenie ze strony naukowej na doświadczenia z pogranicza życia i śmierci Świadomość po śmierci istnieje. Badania naukowe Czy wiesz, że… Czy byłam po „drugiej stronie?” Kiedy wybudziłam się ze śpiączki, opowiadałam rodzicom, że unosiłam się nad ziemią. Patrzyłam z góry, na ratowników, którzy mnie reanimowali, a potem wprowadzali moje ciało na noszach do karetki. Być może Was rozczaruję, ale to jedyne wspomnienie, które i tak znam tylko z opowieści rodziców, ponieważ był to okres bezpośrednio po wybudzeniu, z którego niewiele pamiętam. Nie było żadnego tunelu, ani nawołującego z oddali głosu, albo może był, ale nie nazbyt kuszący. Sama nie wiem, czy uwierzyłabym w taką historię komukolwiek, ale po wybudzeniu kompletnie nie ogarniałam, co się dzieje wokół mnie. Nie zastanawiałam się nawet, dlaczego leżę w szpitalu, miałam uraz pamięci krótkotrwałej, nie pamiętałam, co się stało, a opowiedziałam, co się ze mną działo. Czym są doświadczenia z pogranicza życia i śmierci? Nie byłabym sobą, jeżeli nie przemyciłabym do wpisu trochę naukowego bełkotu na ten temat. NDE – near-death experiences – to doświadczenia osób, które znalazły się w stanie zagrożenia życia, często w śmierci klinicznej, które przeżyły zatrzymanie krążenia. Do najczęściej opisywanych doświadczeń należą: poczucie bycia martwympoczucie opuszczenia ciała – może towarzyszyć temu obserwacja swojego ciała z górywidzenie światła na końcu tunelu – może być wynikiem niedotlenienia mózguw zależności od wyznawanej religii – widzenie swoich bogówodczuwanie pozytywnych emocji – błogość, euforia, akceptacja śmierci W literaturze było to opisane tak: wyobraź sobie sen, w którym odczuwasz intensywne uczucie obecności, najprawdziwsze i najbardziej realne doświadczenie w twoim życiu, gdy odpływasz od ciała i patrzysz na własną twarz. Przeszywa Cię strach, gdy mijają wspomnienia z twojego życia, ale potem ogarnia cię już tylko uczucie błogości. Brzmi, jak reklama fazy po dobrym ziole. Jaka szkoda, że wciąż krążymy wokół tematu śmierci. Ludzie, którzy doświadczyli chwilowej śmierci ciała, często są w stanie opisać to, co się działo wokół nich, podczas gdy teoretycznie nie wykazywali żadnych funkcji życiowych. Trafili do szpitala już nieprzytomni, ale pamiętają rozmowy i potrafią dokładnie opisać otoczenie. Głęboka przemiana NDE to przemieniające doświadczenie, które powoduje głębokie zmiany w stosunku do życia i śmierci. Pacjenci, którzy doświadczyli NDE zdecydowanie lepiej potrafią sobie radzić ze stresem. Nasza skala stresu dotycząca codziennych spraw w większości składa się z „jest okej”, a potem „trochę mnie to zaniepokoiło”. Dzięki grupie na Facebook’u zrzeszającej osoby z wszczepionymi urządzeniami, poznałam wiele osób po NZK (nagłe zatrzymanie krążenia). Z jednymi znam się osobiście, z innymi rozmawiałam tylko przez szybkę, ale nie przeszkadzało nam to w nawiązaniu specjalnej więzi. Dzięki nim wiem, że nikt nie potrafi nas tak zrozumieć, jak my sami. Śmierć kliniczna pozwoliła mi nabrać dużego dystansu do życia, innej perspektywy, ale i sprawić, że śmierć sama w sobie przestała być przerażająca. Jeżeli miałabym spojrzeć na siebie z boku, obiektywnie, określiłabym siebie jako osobę, która cieszy się z drobnych rzeczy, jest lekkoduchem i prawie niczym się nie przejmuje (co nie raz zostało mi to wypomniane). Natomiast prawda jest taka, że po takich przejściach, jest wiele rzeczy, które doceniam, bo wiem jak łatwo je stracić i mało spraw może wyprowadzić mnie z równowagi. Większość przyjmuję na chłodno. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że nawet jeśli niechcący odcięłabym sobie palec, poinformowałabym o tym spokojnym tonem. W końcu, co to zmieni, jeśli wprowadzę do swojego życia panikę? Prawdziwi panikarze pewnie straciliby sens życia, ale wiem, niektórym to pomaga uwolnić złe emocje i na zdrowie! Każdy ma swój sposób na radzenie sobie w życiu. Ale powiem Wam, że okazało się, że mnóstwo jest takich spraw, nad którymi mogę spokojnie przejść dalej i nie przejmować się nimi. I życie dalej trwa, a świat się nie zawalił (wow!). Polecam czasem spróbować. Po tym, jak ukazał się mój wpis na JoeMonster, otrzymałam od Was mnóstwo wiadomości i komentarzy, że ten wpis ustawił z powrotem wasze życie do pionu i przypomniał, że są rzeczy ważne i ważniejsze. Bardzo się cieszę i odhaczam to jako swój mały sukces, że tak pozytywnie odebraliście ten przekaz! Spojrzenie ze strony naukowej na doświadczenia z pogranicza życia i śmierci Świadomość po śmierci istnieje. Dr Sam Parnia1 opublikował pierwsze na tak dużą skalę badanie pod kryptonimem AWARE (AWAreness during REsuscitation). Badanie miało na celu poznanie doświadczeń osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca. Przeprowadził on również z nimi szereg wywiadów. Według niego wszystko wskazuje na to, że ludzie zachowują świadomość jeszcze w pierwszej fazie zgonu. Bez wątpienia najciekawszym tematem w tym badaniu była chęć zbadania możliwości oddzielenia się od swojego ciała i obserwowania się z góry. Wyniki wykazały, że 40% osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca, wiedziało w tym czasie, że były klinicznie martwe. Jeszcze zanim ich serca zostały ponownie uruchomione. Infografika – źródło własne Być może umysł naprawdę może funkcjonować, niezależnie od mózgu? Lekarze definiują śmierć na podstawie momentu, kiedy serce przestaje bić. Wtedy krew nie krąży już do mózgu, co oznacza, że jego funkcje niemal natychmiast uległy zatrzymaniu. Technicznie rzecz biorąc, w ten sposób stwierdza się czas zgonu. Mózg zwykle „wyłącza się” w ciągu 20-30 sekund po zatrzymaniu serca. Sukcesywnie coraz większe grono badaczy przychyla się teorii, że ludzka świadomość nie zanika natychmiast po zatrzymaniu pracy serca. Jest to istotne, ponieważ do tej pory zakładano, że doświadczenia związane ze śmiercią są prawdopodobnie halucynacjami lub złudzeniami. Świadomość po śmierci klinicznej: „Czy później zaniknie, nie wiemy” Trzeba przyznać, że fakt, iż człowiek może być świadomy w momencie, gdy lekarze ogłaszają czas jego zgonu, jest nieco przerażający. Obecnie Parnia bada najbardziej tajemnicze aspekty stanów granicznych. Stara się wykryć, co stoi za opowieściami osób, które przeżyły zatrzymanie akcji serca. Tymi o poczuciu „opuszczenia ciała” i innych doznaniach związanych z doświadczeniem śmierci klinicznej. Ma nadzieję, że te relacje ujawnią mu coś o strefie zawieszenia życia i o naturze śmierci jako takiej. Badania naukowe Dr Pim Van Lommel2 i jego współpracownicy ze szpitala Rijnstate w Holandii prowadzili badania przez 13 lat (1988-2001) . Pytali pacjentów odratowanych ze stanów śmierci klinicznej, czy pamiętają coś z tego okresu. Przebadanych było 344 pacjentów i 62 osoby przyznały, że mają wspomnienia z tego okresu. 18% przyznała, że miała wspomnienia z przeżyć doznanych w czasie, kiedy byli klinicznie martwi. Niestety, nie dla wszystkich doświadczenie z pogranicza śmierci, do którego doprowadziło zatrzymanie akcji serca, jest czymś wspaniałym. Dla większości osób jest traumatycznym wspomnieniem, często powiązanym z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Nasuwa się, więc pytanie: Dlaczego niektóre osoby doznają pozytywnych doświadczeń z pogranicza śmierci? U zwierząt, podczas ekstremalnego niebezpieczeństwa wydzielane są dopamina oraz opioidy, które pomagają znieść ból. Te same substancje mogą być wydzielane również u ludzi, podczas zdarzenia zagrażającego życiu. Pomagają one wywołać pozytywne emocje oraz znieść ból (Mobbs i Watt 2011). Czy wiesz, że… Doznania pojawiające się w stanie śmierci klinicznej mogły dać początek praktycznie wszystkim wierzeniom religijnym, w których występuje życie pośmiertne? Wizje raju czy piekła do złudzenia przypominają to, o czym opowiadają osoby, które przeżyły śmierć kliniczną Źródło: 793 views
Gdy uciekasz w popłochu, chwytasz, co jest pod ręką. Dziewięcioletnia Ewa wzięła tylko ulubioną lalkę. We dwójkę zawsze ma zmęczone, czerwone oczy, ale na jej twarzy rysuje się ulga. Po pięciu dniach podróży wraz z półtoraroczną córeczką Dawidą dotarły do celu. Są w Polsce. Są dzień rosyjskiej inwazji Marina będzie pamiętać do końca życia. 24 lutego 2022 roku jej blok zadrżał. Sypialnię wypełnił blask rozrywającego się nieopodal pocisku. Przerażona pobiegła do dziecięcego pokoju. Wiedziała, że za wszelką cenę musi wydostać się z na granicy1 marca 2022 roku. To będzie długa i zimna noc w Medyce. To między innymi tutaj docierają ludzie, którzy uciekli przed rosyjską dochodzi godz. 21, ale chłód mocno daje się we znaki. Alina przekroczyła granicę kilka godzin temu. Okryła się niebieskim kocem, jasne włosy schowała pod czarnym kapturem, a i tak cała drży. Dziękuje, nie potrzebuje pomocy. Brat już jedzie, zabierze ją do za nią, w przedsionku sklepu spożywczego, na podłodze rozłożyły się matki z dziećmi. Tu jest ciepło i jasno, a to już coś. Nosy czerwone od zimna, w oczach rodzina, która właśnie przekroczyła granicę ukraińsko-polską. Medyka, 2 marca 2022 rokuŹródło: PAP, fot: Abdulhamid HosbasWarkot autobusów miesza się z dziecięcym płaczem. Koguty samochodów Straży Granicznej rzucają niebieską poświatę. Niektórzy stoją w kilkuosobowych grupkach, większość gdzieś pędzi. Wolontariusze w pomarańczowych kamizelkach od rana na piątym biegu. Rozdają ciepłą herbatę, karty SIM, kanapki, koce. Ludzie o udręczonych twarzach zarzucają ich pytaniami:Gdzie znaleźć nocleg? Ciepły posiłek? Suche ubrania?Gdzie podgrzać wodę, żeby zrobić kaszkę dla córki?Jak dojechać do Przemyśla?Jak wygląda sytuacja po drugiej stronie?Tu wolontariusze rozkładają ręce. Każdy słyszał co innego - podobno piesza kolejka ma kilka kilometrów; podobno prawie nikogo nie ma; podobno można przejść bez problemu; podobno są głównie uchodźcy z Afryki i Bliskiego Wchodu; podobno się awanturują; podobno są tych "podobno" rośnie Mount Everest. Pora się przekonać. Tatiana przechodzi na drugą Oleny już jedzieMimo że torba z prowiantem jest ciężka, Olena niemalże biegnie. Trudno mi za nią nadążyć. Zaraz zobaczy się z córką i wnuczkiem, którzy uciekli z obwodu zaporoskiego. Prócz nas w krótkiej kolejce ustawili się sami Ukraińcy wracający bronić ojczyzny. Rzut oka polskich celników w paszport. Wszystko gra. Ukrainy dzieli nas już tylko jakieś pół kilometra. Po obu stronach brukowanej ścieżki wysokie ogrodzenie. Wzdłuż walają się torby, walizki, koce. Przed nami grupa trzydziestu osób, chyba z Bliskiego Wschodu. Blokują przejście, więc szybko zjawia się żołnierz z karabinem maszynowym. To już Ukrainiec. Przez chwilę ich skanuje i wyławia wysokiego chłopaka z czarnymi kręconymi włosami związanymi w kitkę. Tylko on mówi po wracający bronić ojczyzny. Punkt odprawy po polskiej stronieŹródło: WP, fot: Tatiana Kolesnychenko– Powiedz im, żeby nie skakali przez płot, bo będą kłopoty – rzuca twardo wojskowyDroga wolna. Za chwilę jesteśmy w kolejka do Polski ma jakieś sto metrów, samochodowa jest niewiele dłuższa. Gdyby nie światła autokarów czekających na wjazd do Polski, panowałaby nadal razem z Oleną. Na jednym oddechu mówi, że jej córka mieszka w Kropywnickim, 250 kilometrów na południe od Kijowa. Naloty zaczęły się już drugiego dnia. W panice spakowała swoje życie do walizki, wzięła na ręce rocznego synka. Jadą autobusem ewakuacyjnym, ale są dopiero pod porzucone wzdłuż ścieżki pomiędzy posterunkami ukraińskimi i polskimiŹródło: WP, fot: Tatiana KolesnychenkoOlena będzie czekać na nich do idę dalej. Olena lekko przyciska mnie do siebie: "Wszystko będzie dobrze. Prawda? Do widzenia".Wiadomość od męża: żyjęJestem po ukraińskiej stronie. Przystanek autobusowy tuż przed przejściem do i Sofijka są do siebie podobne. Ciemne oczy, brązowe włosy. Jedna ma różową kurtkę, druga – różową czwartkowy poranek Ewę obudził ryk samolotów i krzyki mamy, że trzeba się pakować. Ma dopiero dziewięć lat. Łzy popłynęły po policzku, ale nie protestowała... Ze wszystkich lalek wybrała właśnie Sofijkę, którą teraz dwójkę zawsze mama Ewy, od razu zrozumiała: wojna. Chwyciła za telefon, żeby ostrzec rodzinę i przyjaciół. Niektórzy nie dowierzali. Na pewno to jakaś pomyłka, a sytuacja nie jest tak zła. Ale Iryna wiedziała swoje. Wsadziła Ewę i szesnastoletnią Uljanę do samochodu. Ruszyły ze znajomymi w kierunku polskiej wszystkich swoich lalek Ewa na towarzyszkę podróży wybrała SofijkęŹródło: WP, fot: Tatiana KolesnychenkoJechały pięć dni. Pod granicą zostawiły auto i ustawiły się w pieszej kolejce. Chcą przedostać się do Luksemburga do znajomych. Na razie nie wiedzą, jak to zrobią. Najważniejsze, że zaraz opuszczą granicy co chwilę zatrzymuje się jakiś samochód. Krótkie pożegnanie. Uściski. Łzy. Kobiety i dzieci ruszają w stronę przejścia, mężczyźni zawracają. Mąż Iryny zaciągnął się do wojska już dwa lata temu. Teraz walczy na pierwszej linii frontu. Gdzie? Tego nawet jej nie powiedział. Każdego ranka wysyła tylko SMS-a: "Żyję".16-letnia Uliana też dostaje wiadomości, tyle że od kolegi z klasy. Do jego wsi wjechały rosyjskie czołgi. Jeden z pocisków trafił w ich dom. Rodzice są ranni, część mieszkańców wzięta do już przy przejściu. Opowieść Iryny się urywa. Celnik patrzy w paszport. Wszystko łapie dziewczynki za porzucony na poboczuRudy kot, którego Inna trzyma w kontenerze, miauczy z przerażenia. Wędruje ze swoją panią już czwarty dzień. Początkowo próbowali wyjechać z Kijowa pociągiem. Na dworcu tłum. Wyje syrena. Ludzie rzucają się do położonego nieopodal metra. Ktoś upuścił bagaż, inni się o niego uciekła z Kijowa zabierając ze sobą trochę dobytku i rudego kotaŹródło: WP, fot: Tatiana KolesnychenkoZa jakiś czas syreny milkną. Ludzie wybiegają z ukrycia, żeby ponownie zająć miejsce w kolejce. Kiedy nadchodzi kolej Inny, biletów już nie końcu 35-latce udaje się wyjechać busem wraz z rodzinami znajomych. Już drugiego dnia docierają w pobliże granicy. Od Medyki po polskiej stronie oddziela ich ledwie 40 km. Ten odcinek drogi będą pokonywać kolejne trzy dni, przesuwając się w korku co najwyżej o kilka metrów. Dopiero pod koniec robi się luźniej – zator kilka dni temu kolejki po ukraińskiej stronie były gigantyczne. Wielu z tych ludzi porzuciło samochody - pieszo było szybciejŹródło: WP, fot: Tatiana Kolesnychenko- Zimno, zmęczenie, z każdego samochodu donośny płacz dzieci. Niektórzy nie wytrzymywali. Porzucali swoje wozy na poboczu albo gdzieś w polu. Dalej szli na piechotę. Część ludzi nie była już w stanie dźwigać swoich bagaży, więc zostawiała je prosto na drodze – mówi też zdecydowała przejść granicę pieszo. Tak jest szybciej. Ale im bliżej jest przejścia, tym większe ogarnia ją poczucie niepewności. Powoli do świadomości dociera myśl: co jeśli wojna nie skończy się prędko?Odmrożenia. Bójka. Atak sercaZnów polska strona. Mały biały namiot ustawiony kilkaset metrów od How can I help you? – Ferland badawczo lustruje nas dużymi, brązowymi oczami. Mimo trudnej sytuacji uśmiech nie schodzi z jego twarzy. Jest liderem zespołu organizacji pomocowej Rescue Without Borders. Przyjechali aż z Izraela cztery dni temu. Jasne, porozmawiamy, ale tylko chwilę, bo jest sporo jest liderem zespołu organizacji pomocowej Rescue Without Borders. Do Medyki przyjechał z IzraelaŹródło: WP, fot: Dariusz Faron– Pracuję w organizacji od piętnastu lat. Jeździmy po całym świecie. Azja, Afryka, Europa… Teraz jesteśmy u was. To jedyny punkt medycznym tuż przy granicy. W godzinę przyjmujemy dziesięć, piętnaście osób. Najczęstszym problemem są odmrożone stopy i dłonie, bo niektórzy czekali wcześniej na przejściu kilka dni – opowiada jest otwarty 24 godziny na dobę. Na dziennej zmianie pracuje tu dziewięć osób, nocą – cztery. W namiocie zawsze jest lekarz, sanitariusze i ktoś od logistyki. Nie mają specjalistycznego sprzętu, ale robią, co było przedwczoraj - dwadzieścia metrów od namiotu kobieta nagle upada na ziemię. Zawał. Masaż serca. Wokół poruszenie. Na ratowników patrzy coraz więcej przerażonych oczu. Nie trzeba być lekarzem, żeby się domyślić, że ktoś, kto przed chwilą stał obok ciebie, właśnie którzy dotarli do Medyki są już bezpieczni. Tymczasem z Kijowa i innych miast ludzie nie mogą się wydostać. Ta kobieta z dziećmi nie zdołała zapakować się do przepełnionego pociągu. Kijów, 2 marca 2022 rokuŹródło: PAP, fot: Lafargue Raphael/ABACA– Szczerze mówiąc, przez moment była już po drugiej stronie. Ale wróciła. Po dwudziestu minutach zobaczyliśmy światła karetki, która zabrała ją do szpitala. Na szczęście poza tą historią nie było przypadków zagrożenia życia. Współpracujemy z tutejszymi służbami medycznymi. Polacy są niesamowicie życzliwi i wdzięczni, że też pomagamy. Bardzo się cieszymy, że tu przyjechaliśmy – zaznacza gorący moment: nocna bójka. Dwóch facetów z Bliskiego Wschodu skoczyło sobie do gardeł. Może walczyli o buty, ale Ferlanda powód nie interesuje. Nie jest z policji, tylko z organizacji namiot podchodzą kolejne osoby. Musimy kończyć. Odchodząc, słyszymy:
Dawno nic nie wrzucałam. Zaskoczę was dzisiaj desperacką historią mojego autorstwa oczywiście :). Miłego czytania :). I zamknęła swoje błękitne oczy po raz ostatni, a wokół niej pojawiła się czerwona plama. I można było się domyślać czy to krew, czy tylko wino, które wcześniej piła. W końcu nikogo przy niej nie było . Była sama. Po powrocie matki z pracy jej tętno stało się niewyczuwalne. Serce przestało bić rytmem, który dawał radość ludziom w jej otoczeniu. Gdy matka ujrzała jej martwe ciało, rozpłakała się. Nie wiedziała co miało miejsce pod jej nieobecność. Nikt nie wiedział. Sąsiedzi jak zwykle słyszeli muzykę, której słuchała codziennie i smutne piosenki, które grała na gitarze. Dla nich to była codzienność, tak samo jak dla niej. Gdy przyjechała policja i pogotowie, stwierdzono zgon na miejscu. Dziewczyna miała w sobie 5 promili alkoholu i substancje silnie trujące z leków psychotropowych swojej babci, a na jej ręku wyryty krzyż. Rodzice nie wiedzieli dlaczego to zrobiła. Może miała jakieś problemy ? Może ktoś ją szantażował ? Nikt nic nie wiedział. W dzień jej pogrzebu przyszli jej najbliżsi. Przyjaciele, których nie miała wielu oraz rodzina. Pogrążeni w smutku, nikt nie umiał wykrztusić ani słowa. Każdy był dobity tą sytuacją. Na stypę zdecydowało się pójść niewiele osób. Stypa odbyła się w mieszkaniu, w którym popełniła samobójstwo. Rodzice chcieli po raz ostatni poczuć jej bliskość. Później planowali przeprowadzić się aby zapomnieć o tym co miało miejsce właśnie tutaj. Jej najlepsza przyjaciółka poszła do pokoju, w którym umarła. Wiedziała, że znajdzie wyjaśnienie tej sytuacji w jej pamiętniku. Jednak nie pamiętała gdzie jest schowany. Usiadła na łóżku. Nie zastanawiając się długo, zajrzała pod materac. Szczęście jej sprzyjało, znalazła pamiętnik. Nie wiele w nim jednak było. Nie zdążyła go przeczytać. Wkrótce stypa się skończyła. Przyjaciółka zmarłej zabrała ze sobą pamiętnik do domu. Następnego dnia spotkała się z najlepszym przyjacielem. Kiedyś w trójkę byli bardzo zgraną ekipą. Oboje nie mogli się pogodzić z utratą przyjaciółki. Zaczęli szukać w pamiętniku jakichś kartek i wskazówek. Czegoś co im chociaż trochę podpowie dlaczego to zrobiła. Gdy oboje stracili jakąkolwiek nadzieję, na to, że znajdą jakiś list, bądź wskazówkę, z pamiętnika wypadła kartka, której wcześniej nie widzieli. Był to list do nich obojga, w liście było napisane: „Hej. Wiedziałam, że znajdziecie ten list. Nie płaczcie za mną, jest mi tu dobrze. Jestem obok was cały czas, nie opuszczę was i będę nad wami czuwać. Pewnie ciekawi was dlaczego to zrobiłam. Są sprawy o których nie mogłam wam powiedzieć, po prostu nie mogłam. Nie dawałam sobie z tym rady. Wiem, że źle zrobiłam, ale mam nadzieję, że Bóg mi to wybaczy. Pamiętajcie, że zawsze będę was kochać. Żałuję tylko jednego, że nie będę mogła zobaczyć waszego uśmiechu tak jak kiedyś i odpowiedzieć jeszcze większym uśmiechem. Kocham was i nigdy nie przestanę. Do zobaczenie po drugiej stronie. Będę czekać.”
nie będą pojawiać się regularnie. jakiś czas mogę wstawiać one-shoty. jest pisane na podstawie anime Hiro Mashimy:Fairy Tail. proszę o wyrażanie swojej opinii w komentarzach ponieważ to motywuje do dalszego rozwartymi ramionami przyjmę i krytykę i pochwały.
co jest po drugiej stronie serca